BIAŁORUŚ TAK BLISKO A TAK DALEKO... - Aktualności - IPA Polska

Aktualności

BIAŁORUŚ TAK BLISKO A TAK DALEKO...

Członkowie i sympatycy Regionu Opatów „Powiśle” Świętokrzyskiej Grupy Wojewódzkiej IPA w dniach 29 sierpnia do 1 września odwiedzili tereny Republiki Białorusi. Choć odległość do granicy to ok. 300 km to jest mnóstwo wymogów jakie należy spełnić aby tam się dostać, jak choćby wiza, którą dzięki Biurze Podróży „Polesia Czar” udało się uzyskać wszystkim chętnym podróżnikom.

           

            Po całonocnej podróży i w miarę sprawnym przekroczeniu granicy dojechaliśmy do Zaosia  gdzie w dawnym folwarku rodziny Mickiewiczów przyszedł 24 grudnia 1798 roku na świat przyszedł Adam Mickiewicz. Nasz białoruski przewodnik wspaniale opowiadał o historii tego miejsca i okazało się wtedy, że w większości potrafimy zrozumieć język białoruski.

            Następnie odwiedziliśmy Świteź gdzie na jednym z kamieni widniał napis „ Ktokolwiek będziesz w Nowogródzkiej stronie, do płużyn ciemnego boru wjechawszy, pomnij zatrzymać swe konie, byś się przypatrzył jezioru”  i choć mieliśmy do dyspozycji tylko konie mechaniczne ostrowieckiego PKS-u to widok był niezapomniany a tempera powietrza oraz okoliczności przyrody skłoniły kilku z naszych kolegów do kąpieli w wodach  jeziora, które powstało wskutek oberwania się ziemi podziemnej pustej przestrzeni.

            Wieczorem przybyliśmy do Stolicy Białorusi, 2 milionowego Mińska gdzie czekała na nas kolacja na 24 piętrze hotelu z widokiem na oświetlone centrum. Jeszcze tylko wieczorny spacer po zadbanych ulicach i chodnikach a dla spragnionych nocnych rozrywek wizyta w jednym ze 117 legalnie działających kasyn.

            Po regeneracji sił czekało na nas zwiedzanie Mińska ze wszystkimi jego urokami jak przejazd centralną liczącą 24 km ulicą gdzie wiele inwestycji i stref zielonych. Niestety tylko z okien autobusu mogliśmy obserwować uroczystość rozdania dyplomów absolwentom akademii milicyjnej. Widzieliśmy wiele pomników i nazw ulic z poprzedniej  epoki czasów słusznie minionych. Obejrzeliśmy urokliwe centrum, bez zgiełku i pośpiechu, a kto chciał, mógł własnoręcznie wybić pamiątkową monetę oraz zrobić mnóstwo pamiątkowych zdjęć.

            Tego samego dnia zwiedziliśmy Nieśwież zwany białoruskim wersalem oraz gniazdem rodu Radziwiłłów i dotarliśmy do Pińska gdzie czekała na nas kolacja z przedstawicielami miejscowych władz i milicji. Przy degustacji wybornej kuchni i napitków  przez cały czas umilał nam pobyt regionalny zespół folklorystyczny. Wśród naszej wycieczki znaleźli się także żeglarze śródlądowi i w tym towarzystwie mieliśmy okazję wziąć udział w prezentacji programu połączenia naszych szlaków wodnych jako inwestycji finansowanej przez EU. Przy okazji kolacji rozwinęliśmy nasze umiejętności wznoszenia toastów bo długie toasty to tamtejszy zwyczaj. Jednym z nich było życzenie aby formacje policyjne  Białorusi spełniły standardy aby móc przystąpić do ipowskiej elity.

            Dzień trzeci „głowy leciutkie bo to przecież...” Polesie zwiedzanie Pińska historycznej stolicy Polesie i okolic oraz czas  wolny i zakupy. Zwieńczeniem dnia było spotkanie z białoruskim folklorem w Mierzycach gdzie witano nas zgodnie z tradycją posypując pszenicą a do wnętrza przechodzi się przez rozłożone futro. Degustowaliśmy lokalne potrawy ze słynną zupą „uchą” włącznie a przy zabawnie brzmiącej kapeli i muzyce czas biegł zdecydowanie za szybko.

            Czwartego dnia niestety już powrót do domu ale po drodze jeszcze doznania duchowe   w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Iwanowie – niezapomniane,  oraz twierdzy Brześć przytłaczającej swym ogromem i charakterem.

            Białoruś zrobiła na nas olbrzymie wrażenie zwłaszcza życzliwość ludzi i porządek jaki tam panuje we wszystkich zwiedzanych przez nas miejscach. Niestety jeden z naszych kierowców przywiózł dodatkową pamiątkę gdyż urządzenie mobilne ”błysnęło” na dwupasmowej drodze tuż za granicą a przed granicą w dniu powrotu przeurocza milicjantka  wręczyła dokument za który pobrała 6 Euro no cóż przekroczenie było ( 79 / 60  km/h).

            Szczególne podziękowania dla Panów Jurka Skrzątka – nieocenionego przewodnika i organizatora wyjazdu oraz Kol. Prezesa PKS Stanisława Wodyńskiego „Zasłużonego dla Sekcji Polskiej” za udział w wycieczce i nieoszacowaną pomoc.

                                          Tekst i zdjęcia Piotr Stępień                    

Powrót na górę strony