Byłam na stażu w Anglii… - Placement Programme - IPA Polska

Placement Programme

Byłam na stażu w Anglii…

W dniach od 17.06.2014r. do 24.06.2014r. przebywałam na stażu zawodowym Police Placement Programme w Komendzie Wojewódzkiej Dewonu i Kornwalii, mieszczącej się w mieście Exeter, oraz w podległej jej jednostce Policji w mieście St.Austell. Powyższe miasta zlokalizowane są w Kornwalii, najbardziej wysuniętym na południowy zachód hrabstwie Anglii, położonym na Półwyspie Kornwalijskim. Moim gospodarzem na terenie Anglii był Paul Jones z Policji z St.Austell. Cały pobyt obfitował w mnóstwo wrażeń i ciekawych doświadczeń.

 Pierwszego dnia po wylądowaniu na lotnisku Stansted w Londynie trzykrotnie zmieniałam środek transportu miejskiego. Na początek liniami autobusowymi Terravision dotarłam do metra na Liverpool Street, podczas tej podróży z okna autobusu mogłam podziwiać stolicę Anglii. Dalej przesiadałam się na metro, które dowiozło mnie na dworzec Paddington. A stamtąd pociągiem dotarłam do miejsca docelowego do miasta Exeter.

Kolejne dwa dni przebywałam na terenie Komendy Wojewódzkiej hrabstw Dewon i Kornwalii. Na początek wraz z moim opiekunem zostałam przywitana przez Komendanta Pana Russel Middleton, gdzie w miłej atmosferze przy dobrej angielskiej kawie przedstawiono plan mojego pobytu. Po odbytej rozmowie rozpoczęłam swój staż od złożenia wizyty w sekcji przewodników psów służbowych, umiejscowionej na terenie komendy, gdzie mogłam zapoznać się z organizacją ich pracy, warunkami socjalnymi i systemem prowadzonych szkoleń. Miałam możliwość zwiedzenia sekcji lotniczej Policji, mieszczącej się na terenie lotniska Exeter. Uzyskałam bardzo interesujące informacje dotyczące specyfiki tej pracy. Ponadto angielscy policjanci, umożliwili mi odbycie lotu Eurocopterem EC145,wykorzystującym nowoczesne systemy GPS, pragnąc pokazać mi swój kraj z innego punktu widzenia. Patrolowaliśmy wybrzeża i trudno dostępne miejsca dla komunikacji lądowej. Była to dla mnie niezapomniana podróż, ukazująca Wielką Brytanię, której do tej pory nie znałam, jako miejsce o bardzo zróżnicowanym krajobrazie, pełnym dzikich wrzosowisk i złocistych plaż.

W dalszej kolejności zwiedziłam sekcję uzbrojenia policji, mieszczącą się na terenie komendy. Tam zostałam zapoznana z ich pracą, instruktor strzelectwa oprowadził mnie po strzelnicy, opowiedział o jednostkach broni oraz o systemach szkoleń policjantów.

Z uwagi na to, iż na terenie Komendy Wojewódzkiej znajduje się szkoła policyjna miałam możliwość obserwowania przeprowadzanych szkoleń z przyszłymi policjantami bądź oficerami wsparcia tzw. „support officer”. W Wielkiej Brytanii jest możliwość wyboru, można iść w dwóch kierunkach: szkolić się na oficera policji bądź na oficera wsparcia. Aby zostać policjantem trzeba wykazać się znacznym zakresem wiedzy, egzaminy są bardzo ciężkie. Rekruci niezdający egzaminów policyjnych, często zostają support officer. Szkolenie trwa około 6 tygodni. Są oni instruowani z zakresu obsługi radiowej, zbierania danych, zabezpieczenia miejsca zdarzenia, użycia siły, samoobrony, pierwszej pomocy. Ich mundury są bardzo podobne do mundurów policyjnych.

Bardzo miłą dla mnie okazała się sytuacja, podczas której jeden z rekrutów podszedł do mnie, mówiąc w języku polskim. Okazało się, ze jest to dziewczyna z Polski, mieszkająca od 5 lat w Wielkiej Brytanii, szkoląca się na policjanta. W bardzo przyjemnej atmosferze rozmawiałyśmy o zawodzie policjanta, porównując system polski do angielskiego.

Po dwóch jakże interesujących dniach, nadszedł czas na opuszczenie Exeter. Moim kolejnym miejscem było St.Austell - największe miasto Kornwalii. Po drodze miałam możliwość podziwiania pięknego krajobrazu, pięknych plaż, portów. Pogoda była cudowna, termometr wskazywał 28 stopni.

Po dotarciu na miejsce policjant Paul Jones oprowadził mnie po jednostce policji, w której pracuje. Przedstawił mnie swoim szefom, jak i podwładnym, którymi byli oficerowie wsparcia. Z jednym z nich, kobietą Julie Carpenter było mi dane spędzić dużo czasu, zarówno w pracy podczas patrolowania rejonu służbowego, jak i poza pracą, zwiedzając przepiękne miejscowości nadmorskie, takie jak Fistral, Padstow, Porthcothan. Do końca swojego pobytu mieszkałam w jej wiejskiej chacie, położonej w małym miasteczku Zelah, otoczonej wzgórzami. Nieprawdopodobne wrażenia, zapierające dech w piersiach

Każdego dnia po wypiciu sporządzonej przez Julie angielskiej herbacie wsiadałyśmy do auta, by dojechać do St.Austell, w celu rozpoczęcia kolejnego dnia pracy. Wraz z Julie patrolowałyśmy pieszo podległy rejon, rozmawiałyśmy z mieszkańcami, rozwiązywałyśmy ich problemy. Na nasz widok kilka razy zatrzymało się auto, a kierujący odzywali się w języku polskim, z zaskoczeniem pytając co w Anglii robi polska policja

Na własną prośbę umożliwiono mi kontakt z Wydziałem ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, dzięki czemu uzyskałam cenne informacje na temat systemu organizacji pracy w tym zakresie. Na terenie Kornwalii mieści się bardzo dużo organizacji oferujących pomoc osobom doświadczającym przemocy w rodzinie, jednocześnie współpracujących z Policją. Policjanci specjalizujący się w tej tematyce pełnią dyżury całą dobę, udzielają porad, opracowują indywidualny plan ochrony osób krzywdzonych.

Któregoś dnia wraz z Paul Jones pojechałam do Fowey. Jest to miasto w Wielkiej Brytanii, przy ujściu rzeki Fowey do kanału La Manche. To niewielki port i przystań, która jest rajem dla żeglarzy. Miasto znajduje się na terenie parku krajobrazowego. Podczas pobytu w Fowey zwiedziłam organizację charytatywną, która ratuje życie na morzu RNLI Royal National Lifeboat Institution. Są to wolontariusze, którzy zapewniają 24-godzinne poszukiwania w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo RNLI ma ponad 1000 ratowników na ponad 180 plażach w całej Wielkiej Brytanii. Policja w Wielkiej Brytanii z uwagi na brak sekcji wodnej, w razie zaistnienia potrzeby współpracuje z powyższą organizacją.

Następnie pojechaliśmy do największego w Wielkiej Brytanii i prawdopodobnie w Europie ogrodu botanicznego i palmiarni The Eden Project. Zbudowany w latach 1995 - 2001 w wyrobisku starej żwirowni, składa się z kilku części, w tym najbardziej efektownej - kopuł zwanych biomami, w których osiągnięto warunki tropikalne. Zgromadzono w nim około 20 000 gatunków roślin.

Reasumując, pragnę podziękować wszystkim , którzy stanęli na mojej drodze podczas odbywania stażu . Przede wszystkim IPA Polska za możliwość odbycia stażu, IPA Cornwall, w tym przede wszystkim Paulowi Jones za opiekę, Julie Carpenter za gościnność jak w domu, za noclegi i pyszną angielską herbatę. Wyjazd był wspaniały, przyczynił się do praktycznej wymiany doświadczeń zawodowych i nawiązania nowych przyjaźni.

Autor: A.Smoczyk

 

sierż.sztab. Agnieszka Smoczyk

Powrót na górę strony